Transparentność umów

Czy produkty ubezpieczeniowo-inwestycyjne nazywane potocznie polisolokatami faktycznie od początku były złe? W zasadzie nie.

Sam produkt ubezpieczeniowo – inwestycyjny to dość ciekawa i interesująca konstrukcja. Z jednej strony zapewnia ochronę ubezpieczeniową, a  drugiej strony pozwala osiągnąć dodatkowo zysk wynikający z inwestycji. W zasadzie dwie pieczenie na jednym ogniu. Do tego, na korzyść klienta świadczyła możliwość przedterminowego rozwiązania umowy oraz wpłata zgromadzonych środków – w celu uściślenia, nie reklamujemy w tym miejscu produktów żadnego Ubezpieczyciela ????.

Po rezygnacji z kontynuowania umowy przychodzi pismo od Ubezpieczyciela, z którego wynika, że z naszej polisy której wartość wynosiła przykładowo 10 000,00 PLN otrzymujemy 3 500,00 PLN, z tego względu, że pozostała kwota to opłata likwidacyjna.

Jak wskazywaliśmy wcześniej, Sądy stoją na stanowisku, że opłaty likwidacyjne nie należą do głównych świadczeń stron umowy. Do tego sami Ubezpieczyciele często w toku procesu wskazywali, że ponosili wysokie koszty związane z doprowadzeniem do zawarcia umowy z klientem, wobec czego opłaty likwidacyjne stanowią rekompensatę za rozwiązanie umowy przed jej terminem, ponieważ w inaczej działalność Ubezpieczyciela nie była by rentowna.

Na całe szczęście dla klientów Sądy nie uznają takiej argumentacji Ubezpieczycieli. Do tego Sądy wskazują, że klient nie może ponosić ryzyka związanego z opłacalnością prowadzonej przez Ubezpieczycieli działalności, jeżeli opłata likwidacyjna stanowiła w ocenie Ubezpieczycieli karę umowną ze względu na przedterminowe zerwanie umowy.

Oznacza to, że zastrzeganie dla siebie przez Ubezpieczycieli wysokich opłat, pod którymi ukryte są różne kary nie może mieć miejsca. Zdaniem Sądów, klient musi wiedzieć od samego początku czy kwota wskazania w umowie lub Ogólnych Warunkach jest karą, czy ma służyć innemu celowi. Wynika to z tego, że  Ubezpieczyciel lub jakikolwiek inny przedsiębiorca powinien być lojalny wobec swojego kontrahenta. Oznacza to, że wszystkie warunki umowy, zwłaszcza dotyczące kosztów i opłat powinny być napisane jasno i w taki sposób, aby klient wiedział za co płaci i z czego wynika dana opłata.

W praktyce, gdyby każdy z nas wiedział, że w przypadku przedwczesnego rozwiązania umowy otrzyma przykładowo tylko 40% zgromadzonej kwoty, to w zasadzie nie podpisał by jej albo zdecydował by się na wariant z dużo niższą składką.

Wobec powyższego, pozostaje nam liczyć, że Ubezpieczyciele wyciągną wnioski w zakresie jasnego określania w umowach i Ogólnych Warunkach zasad ponoszenia przez klientów kosztów i opłat.

               

               

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.
Kliknij "Zgadzam się", aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.