Opłaty likwidacyjne

Z rozważań Temidy – czyli tłumaczenia z języka prawnicznego na nasz

 

                Zaczniemy od polisolokat, które w zależności od Ubezpieczyciela nazywane były różnie, np. Umowa Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym.

                Brzmi ładnie, chwytliwie daje poczucie „zabezpieczenia”, ale z jakiego powodu pojawiły się spory sądowe i z jakiego powodu po jednej stronie szali na wadze Temidy stanęli klienci, a z drugiej strony Ubezpieczyciele?

                Wszystko dotyczyło warunków zakończenia umowy i opłat likwidacyjnych. W tym miejscu można zastanowić się: przecież jest swoboda zawierania umów, więc w czy jest problem? Otóż problem polegał na tym, że umowę z Ubezpieczycielem zawierał Konsument.

Konsument jest w zasadzie najbardziej uprzywilejowanym uczestnikiem obrotu gospodarczego. Wynika to z tego, że w mało który Konsument każdorazowo przy zawieraniu umów, czyta je w całości, mało który konsument zapoznaje się z regulaminami etc. Do tego, nie należy do częstych praktyk konsultowanie przez Konsumenta każdej umowy z prawnikiem. Na marginesie serdecznie zachęcamy do każdorazowego czytania umów i zapoznawania się z treścią załączników, a jeżeli pojawią się jakieś wątpliwości do nieskrępowanego zadawania pytań przedstawicielowi instytucji lub firmy, z którą zechcecie zawrzeć umowę ????

Wracając do polisolokat, nasz Konsument zawarł umowę, której warunki nie były z nim uzgodnione indywidualnie. Podpisał przygotowany przez Ubezpieczyciela wzór. Na całe szczęście dla Konsumenta, w takiej sytuacji chroni go art. 3851 Kodeksu cywilnego. Nie wdając się zbyt daleko w przytaczanie jego treści wskażemy tylko, że dotyczy on tego, że zapisy umowy nie ustalone indywidualnie z Konsumentem nie wiążą go jeżeli są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i naruszają interesy Konsumenta. Nie dotyczy to postanowień umowy dotyczących głównych świadczeń stron (Konsumenta i Ubezpieczyciela) umowy jeżeli są precyzyjnie opisane w umowie. W celu szybkiego sprecyzowania – w odniesieniu do umów ubezpieczenia główne świadczenia wyglądają następująco: Konsument zobowiązany jest do opłacania składki, a Ubezpieczyciel obejmuje go ochroną ubezpieczeniową.

Oceniając zapisy umowy, Sąd doszedł do wniosku, że opłata likwidacyjna nie była głównym świadczeniem stron. Do tego, w zasadzie nie do końca wiadomo, za co należała się ta opłata likwidacyjna i nigdzie nie wskazywano czym jest ona uzasadniona. Ubezpieczyciel zatrzymał zatem część zgromadzonych środków bezprawnie, ponieważ zapis umowy, który mu na to pozwalał był niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa.

W tym przypadku konkretnym przypadku, na podstawie którego powyższy tekst powstał, waga sprawiedliwości przechyliła się na stronę Konsumenta, ponieważ Sąd zobowiązał Ubezpieczyciela do zwrotu Konsumentowi opłaty likwidacyjnej zatrzymanej przez Ubezpieczyciela wraz z należnymi odsetkami.

Jak widać, warto jest dochodzić swoich praw.

Wobec tego: Konsumencie, miałeś polisolokatę i obciążono Cię opłatą likwidacyjną? Zapraszamy do kontaktu z nami ????

 

 

 

 

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.
Kliknij "Zgadzam się", aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.